niedziela, 7 grudnia 2025

JUST5, OLSZYNKA, 07.09.2025

Są takie koncerty, na widok zapowiedzi, których robi się ciepło na sercu. Bynajmniej nie dlatego, że pojawia się możliwość usłyszenia kogoś na żywo po raz wtóry. Istnieją zespoły, których nazwa przywołuje w głowie najpiękniejsze wspomnienia z dzieciństwa. Pierwsze doświadczenia z muzyką, pierwsze plakaty wieszane na ścianie. Tak działa JUST5, który zjawił się na Opolszczyźnie, aby ogrzać moje serduszko.



Zespół JUST5 to więcej niż muzyczne wspomnienia. To błaganie rodziców o zakup czasopisma z plakatem w gratisie. To wyklejanie plakatami wszystkich ścian w pokoju. To wzdychanie do przystojnych, młodych ludzi, których sylwetek na plakatach nawet się nie znało. JUST5 to jedno z młodocianych wspomnień, do których udało mi się powrócić w najlepszym stylu, bo będąc pod sceną na koncercie tego zespołu.

I choć playback wspomagał nadal jurnych panów, ich głos również dało się usłyszeć. Miejsce w pierwszym rzędzie sprawiło, że miałam ich na wyciągnięcie ręki. Wpatrywałam się w Bartka Wronę, jak w obrazek, wyśpiewując największe hity zarówno z zespołowej, jak i solowej kariery. I choć występ nie trwał długo, pozwolił zatopić się pamięcią w beztroskich latach, które już nie wrócą.

To niesamowite, że muzyka może przenieść w przeszłość. Bartek i ekipa wciąż są bardzo uroczy, romantyczni, śpiewają o miłości i świetnie ruszają się na scenie. Różowa koszula podkreślała biel zębów wokalisty, a jego włosy ułożone identycznie, jak przed dwudziestoma laty udowadniają, że wiek to tylko liczba.

Reaktywacja JUST5 to jedna z lepszych decyzji podjętych w ostatnich latach na rynku muzycznym.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz