niedziela, 19 lipca 2026

SYSTEM OF A DOWN, PGE NARODOWY, 18.07.2026

Dawno nie byłam na koncercie, który był głośny, tłoczny i odbywał się w PGE Narodowym. Aż do wczoraj!


To był mój pierwszej koncert System Of a Down. Nie miałam żadnych oczekiwań, prócz tego, aby było cokolwiek słychać. I było, choć nie od początku. Pierwsze 30 minut to jedynie dudnienie, jak przystało na akwarium narodowe. Później było już dobrze. Nie znam wybitnie repertuaru zespołu, więc niektórych kawałków nie rozpoznałam, ale z każdą minutą noga i głowa ruszały się w rytm muzyki coraz mocniej.

Koncert trwał ok. 2h, był głośny, tłoczny i gorący. Było bardzo duszno. Tłum ubrany był w skórę pełną ćwieków, glany i i ozdobne łańcuchy. Cały koncert i jego otoczka przypominały festiwal. Budki z jedzeniem, merchem, mijający się na zapałkę ludzie i zapach zielonego. Taki Woodstock w Wawie.

Sytuacja ta utwierdziła mnie w przekonaniu, że erę festiwali mam już za sobą i zdecydowanie zabarwione niebezpieczeństwem spędy nie są już miejscem dla mnie. Sam koncert SOAD był ok. Działo się dużo, ale ze smakiem.z

Nie jestem wielkim fanem, więc na kolejny koncert kapeli się nie wybiorę, ale ten będę miło wspominała.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz