Wrzesień przypieczętowałam koncertem, który był dla mnie niezwykłym zaskoczeniem. Dużo ludzi, roczniki raczej starsze, a przy tym dużo energii i bardzo późna pora koncertowa. NENA postanowiła odwiedzić Progresję, a ja nie omieszkałam towarzyszyć jej tego wieczoru.
