Jako że jest to dla mnie wyjątkowy rok, postanowiłam robić wyjątkowe rzeczy. Takie, na które tradycyjnie bym się nie szarpnęła. Jedną z nich jest wizyta w Energy2000. To zdecydowanie nie miejsce dla mnie, ale nie jestem jeszcze tak ważna, aby decydować o okolicznościach, w których występują ważni dla mnie ludzie. Taką postacią jest Basshunter, kolejny twórca mojego dzieciństwa.
