Wiek chyba robi swoje, bo coraz bardziej odchodzę od muzyki rockowej na rzecz nowych brzmień. Nie tylko tych wydobywających się z głośnika, ale też zasłyszanych na żywo. W tym roku postanowiłam się wyłamać i pójść na koncert z muzyką soul i R&B. Któż inny mógłby stanąć na scenie, reprezentując ten gatunek, jak nie Macy Gray?
