Czasami się zastanawiam, czy w poprzednim życiu nie byłam przypadkiem góralką. Mimo że nie lubię ludzi, góralski vibe i otwartość bardzo mi pasują. Mam wrażenie, że obcując z góralami, uczę się tej otwartości i radości. Jest jej wkoło bardzo dużo, gdy na scenie pojawia się kapela Pogwizdani. Miałam to szczęście, że po raz kolejny odwiedzili Opolszczyznę.
