Wydawać by się mogło, że relacja z Najpiękniejszego Festiwalu Świata pisana przez osobę totalnie nim oczarowaną będzie mdła, przesłodzona. Już nieraz wyrażałam miłość do Kostrzyna i powtarzającego się w tej miejscowości świetnego wydarzenia. Jak długo można zachwycać się imprezą, którą parszywe świnie próbują zrównać z błotem, w którym same się taplają? Całe życie!
