Nie przypuszczałam, że napiszę coś o Opolu. Mieście, które rok temu przyniosło więcej smutku niż radości, które każdego dnia witam porządną kurwą i żegnam niemalże wyciągając środkowy palec. Z biegiem czasu w całym tym chaosie dostrzegłam kilka miłych drobiazgów. Co to takiego?
