Życie studenckie to coś, czego nigdy nie doświadczyłam. Nadrabiając zaległości niekoniecznie z imprezowania, a słuchania dobrej muzyki na żywo, na którą na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy nie było wolnych mocy przerobowych, postanowiłam zajrzeć na Juwenalia PW. Pogoda i samopoczucie nie rozpieszczały, ale muzyka już tak.
