Wśród radiowych hitów wyróżnić można te, które są sezonowe i w swoim piku słuchalności prawie wychodzą z lodówki, oraz takie, które są ponadczasowe, nie męczą, a gdy tylko pojawią się w radio, automatycznie nie chce się zmieniać stacji. Twórczość Maggie Reilly należy do tych drugich.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 22 grudnia 2025
niedziela, 26 maja 2024
MR. BIG, PROGRESJA WARSZAWA, 11.04.2024 r.
Progresja to nowe miejsce na mojej koncertowej mapie. Nigdy dotąd nie było mi dane w niej być. Dawno nie byłam też na klubowym koncercie. Po Mr. Big w Progresji przypomniałam sobie, dlatego tak jest.
poniedziałek, 1 sierpnia 2022
TOTO, COS TORWAR WARSZAWA, 31.07.2022
Amerykańskie gwiazdy zwykle wita się w Polsce z większym entuzjazmem niż te europejskie. Dlaczego? Pewnie dlatego, że pojawiają się tu rzadziej i dla białego widza są pewnego rodzaju egzotyką. Niewątpliwie był nią zespół ToTo, który w niedzielę zagrał w warszawskim Torwarze. Jak bardzo było amerykańsko, a jak afrykańsko?
STING, PGE NARODOWY WARSZAWA, 30.07.2022
Talent, umiejętności i charyzma zawsze się obronią. Tych nie można odmówić Stingowi, legendzie muzyki pop, przystojnemu mężczyźnie z gitarą, gościowi, któremu mimo wieku wciąż chce się grać. Nawet wtedy, gdy czeka on na występ (podobnie jak widzowie) trzy lata.
sobota, 9 lipca 2022
COLDPLAY, PGE NARODOWY, WARSZAWA 08.07.2022
Marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia. Mimo że koncert tego zespołu nie należał do moich największych zachcianek muzycznych, bardzo chciałam go usłyszeć na żywo. W radiu słucham go niemalże codziennie. Poza tym mam gigantyczny sentyment do niektórych utworów tej grupy. Jak Coldplay poradził sobie w największej pomyłce akustycznej, czyli PGE Narodowym?
![]() |
środa, 22 czerwca 2022
GUNS N' ROSES, PGE NARODOWY WARSZAWA, 20.06.2022
Niektóre gwiazdy każą na siebie naprawdę długo czekać. Tak było w przypadku muzyków, którzy stanęli w poniedziałek na scenie w PGE Narodowym - studni niszczącej przyjemność i dobrą zabawę.
niedziela, 2 czerwca 2019
SYLWIA GRZESZCZAK, ZAKOPOWER, DNI BEMOWA, WARSZAWA, 01.06.2019
Dzieckiem jesteśmy przez całe życie. Najważniejsze jest to, aby mimo wielu obowiązków i związanych z nimi trosk nigdy o tym nie zapomnieć. Nie dość, że nie zapominam, to jeszcze chętnie sama się obdarowuję. A że najlepszym prezentem dla mnie jest muzyka, spędziłam wieczór słuchając diwy młodego pokolenia - Sylwii Grzeszczak.
wtorek, 21 maja 2019
NOCNY KOCHANEK, O.S.T.R., LADY PANK, JUWENALIA PW, WARSZAWA 18.05.2019
Życie studenckie to coś, czego nigdy nie doświadczyłam. Nadrabiając zaległości niekoniecznie z imprezowania, a słuchania dobrej muzyki na żywo, na którą na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy nie było wolnych mocy przerobowych, postanowiłam zajrzeć na Juwenalia PW. Pogoda i samopoczucie nie rozpieszczały, ale muzyka już tak.
wtorek, 5 czerwca 2018
WOJTEK MAZOLEWSKI QUINTET, WARSZAWA, PLAC DEFILAD, 04.06.2018
Mam zasadę, że jeśli jakiś koncert mi się spodobał, z chęcią chodzę na jego powtórkę. Choć koncert nigdy nie jest taki sam, bo zmieniają się emocje czy okoliczne wydarzenia, na scenie panuje taki sam chaos. Chaos pełen idei.
sobota, 10 lutego 2018
XXVI FINAŁ WOŚP, WARSZAWA, 14.01.2018r.
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy to legenda. Wieść o orkiestrze grającej do końca świata i jeden dzień dłużej niesie radość i poczucie ciepła. Jeśli temu wszystkiemu przyświeca muzyka i mnóstwo uśmiechniętych twarzy, nie można mieć więcej oczekiwań.
To mój pierwszy finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, który spędzam rozkoszując się muzyką. Choć dobrze wspominam wolontariat czy pracę w sztabie czuję, że zmiana ta była mi potrzebna. Pod sceną pojawiłam się wraz z Mesajahem. Dobrze rozbujał publikę. Choć grał krótko, zrobił to treściwie i nie zmarnował nawet minutki.
Tuż po nim miejsce na scenie zajął Jelonek. To absolutna klasyka, która na oczach tysiąca ludzi odprawia kult. Szalony wirtuoz sprawia, że chce się nieustannie patrzeć na jego sceniczne ruchy oraz delikatne pieszczenie strun. Nocny Kochanek nie mógł wypaść źle. Po woodstockowym występie wszyscy spodziewali się wielkiego ogniska w trakcie zimy. Iskry sypały się z ust Krzysztofa Sokołowskiego z tak wielką mocą, że nawet straż pożarna dała sobie spokój z gaszeniem emocji. Podczas tego koncertu najbardziej ucierpiały buty, jednak krążenie zdecydowanie się polepszyło.
Wilki odkupiły swoje winy za nieudany koncert w Kostrzynie. Tam zespół grał utwory, których nikt nie znał, przy czym tłum domagał się klasyki. Tutaj się pojawiła, ale "Baśki" po raz kolejny zabrakło. Coma niestety nie odbuduje swojego wizerunku w moich oczach, jednak miło było usłyszeć "Spadam" czy "Skaczemy" wśród alternatywnych kawałków. Samo zobaczenie Roguckiego było miłe. To mój wielki idol sprzed lat. Kobranocka klasycznie, energicznie i z perełkami. "Kocham Cię jak Irlandię" wycisnął z mych oczu kilka łez.
Wielka szkoda, że grający po Kobranocce Łąki Łan zagrał tylko cztery kawałki. Zasługuje na większą uwagę, bo wyznacza niecodzienne wartości i gromadzi pod sceną dziki tłum. Poparzeni Kawą Trzy zrobili z koncertu wiejską imprezę, gdzie niemal wszyscy (którzy zostali, a nie było ich już tak dużo jak w okolicach Światełka do Nieba), tańczyli w parach. Było okropnie zimno, do teraz nie czuję kończyn, ale warto było przeżyć zimowy Woodstock połączony z Sylwestrem.
Za taki mam niewątpliwie Światełko do Nieba. Impreza z Kammelem w Zakopcu może się schować przy tak dopracowanym planie rozbłyskania fajerwerków. To nie były tylko trzaski i huki, ale świetlny obraz, w tle którego PKiN nabrał nowej odsłony. Choć zdecydowanie wolę bawić się w dużo wyższej temperaturze powietrza, jestem pod ogromnym wrażeniem imprezy.
A że dawno na koncercie nie byłam, cieszyłam się jak dziecko na widok lizaka
poniedziałek, 11 września 2017
Luxtorpeda, Piknik Powstańczy Reduta PWPW, Warszawa, 10.09.2017r.
Do niedawna moje koncertowanie ograniczało się do kilku większych, sąsiednich miast. To, że znalazłam się na koncercie w Warszawie sprawiło, że jego odbiór stał się podwójnie ważny. Zespół Luxtorpeda zagrał podczas Pikniku Powstańczego Reduta PWPW, gdzie chociaż przez chwilę mogłam poczuć się bardziej niż na co dzień patriotą.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










