Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lao Che. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lao Che. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 maja 2018

JUWENALIA UKSW, WARSZAWA AGRYKOLA, 25.05.2018 r.

Stało się. Znów pojawiłam się pod sceną. Tym razem pojawiły się na niej postaci rockowe o charakterystycznych głosach i sposobie bycia. Któż to taki?



sobota, 19 marca 2016

LAO CHE, NYSA

To nałóg. Cholerny nałóg. Kiedyś jeździłam na koncert raz na pół roku i byłam szczęśliwa. Teraz jeżdżę z taką intensywnością, że mylę dni wydarzeń. Prócz radości tworzącej się wokół tego wszystkiego jest też strach. Strach, że to wszystko kiedyś się skończy.



niedziela, 8 listopada 2015

LAO CHE

Pojechałam "na" Lao Che. Przez chwilę zastanawiałam się, czy słusznie zrobiłam. Znów będą mnie tłuc łokciami po twarzy, znów będę wąchała lakier do włosów z fryzur ludzi stojących przede mną, znów nie będę niczego widziała. Pojechałam. I wiesz co? Lepiej zrobić nie mogłam.