W czasach, gdy nie ma nic za darmo, a prawdziwą miłość można ujrzeć tylko na ekranach kin, człowiek marzy o przeniesieniu się do krainy szczęścia. Krainy, w której druga osoba jest szczera, prawdziwie uśmiechnięta i nie zataja złego samopoczucia czy niezadowolenia. Krainy, w której ludzie są ze sobą bez względu na wszystko i zapominają o szarej rzeczywistości. Takie miejsce stworzył Jurek Owsiak. Dziś Pol'and'Rock, dla mnie wciąż Przystanek Woodstock. Po raz szósty pojawiłam się na kostrzyńskim polu, aby delektować się niepowtarzalnym klimatem festiwalu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lovewoodstock. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lovewoodstock. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 11 sierpnia 2019
wtorek, 26 lipca 2016
PRZYSTANEK WOODSTOCK 2016
Cały rok czekałam, aby przeżyć kilka prawie w pełni beztroskich dni. Czekanie było najgorsze, bo niby dni ubywa i jesteś bliżej celu, jednak wciąż żyjesz rzeczywistością i zmagasz się z kolejnymi problemami. Gdy już nic nie dzieliło mnie od PRZYSTANKU WOODSTOCK, przyszła euforia. Przyszedł też strach. Wydarzenia rozgrywające się w świecie w ostatnich miesiącach nie przyprawiały o poczucie bezpieczeństwa. Status "imprezy o podwyższonym ryzyku" nie wzbudził we mnie radości. Mimo, że wszyscy trzymaliśmy kciuki za festiwal, gdzieś między wierszami docierało do mnie, że PIS ma władzę. Jak się okazało, ma władzę, ale nie ma mocy, którą mamy MY, WOODSTOCKOWICZE.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

