poniedziałek, 25 czerwca 2018

VARIUS MANX, GŁOGÓWEK, 25.06.2018

Jak przystało na narcyza, zrobiłam sobie urodzinowy prezent. Poszłam na kolejny koncert z listy tych do odhaczenia. Tym razem padło na Varius Manx i Kasię Stankiewicz. Dwa lata temu przegapiłam okazję usłyszenia ich, dlatego postanowiłam to nadrobić.



wtorek, 12 czerwca 2018

55. KRAJOWY FESTIWAL POLSKIEJ PIOSENKI, NCPP OPOLE, 10.06.2018

Cudze chwalicie, swego nie znacie. Te powiedzenie idealnie oddaje sytuację, w której się znalazłam. Byłam na festiwalu w lubuskim i lubelskim. Na Opolszczyźnie nigdy. Przyszedł czas, aby to zmienić.



wtorek, 5 czerwca 2018

WOJTEK MAZOLEWSKI QUINTET, WARSZAWA, PLAC DEFILAD, 04.06.2018

Mam zasadę, że jeśli jakiś koncert mi się spodobał, z chęcią chodzę na jego powtórkę. Choć koncert nigdy nie jest taki sam, bo zmieniają się emocje czy okoliczne wydarzenia, na scenie panuje taki sam chaos. Chaos pełen idei. 



sobota, 26 maja 2018

JUWENALIA UKSW, WARSZAWA AGRYKOLA, 25.05.2018 r.

Stało się. Znów pojawiłam się pod sceną. Tym razem pojawiły się na niej postaci rockowe o charakterystycznych głosach i sposobie bycia. Któż to taki?



piątek, 25 maja 2018

SOUND'N'GRACE, OPOLE RYNEK, 20.05.2018r.

O Sound'n'Grace po raz pierwszy usłyszałam w TV. Niespecjalnie śledziłam losy zespołu, jednak nie da się ukryć, że radio zrobiło swoje i chcąc nie chcąc znam większość jego piosenek. Dobrych piosenek!




poniedziałek, 14 maja 2018

JUWENALIA MEGAWAT, AUTODROM BEMOWO, 12.05.2018

Czuję, że wracam do gry. Tej koncertowej. Sportowa nie jest mi raczej pisana. Będąc nadal w fazie odhaczania marzeń postanowiłam pójść na wyjątkowy koncert. Dlaczego wyjątkowy? To koncert moich idoli z dzieciństwa, których kasetę z nagraniami mam do dziś. 



niedziela, 13 maja 2018

JUWENALIA UW, WARSZAWA, 11.05.2018

Do tej pory nie było mi dane stanąć pod sceną postawioną specjalnie na czas studenckich imprez. Nadszedł jednak czas, kiedy wzięłam udział w Juwenaliach. Nie byle jakich zresztą. 



wtorek, 8 maja 2018

3 MAJÓWKA WROCŁAW, 02.03.2018

Nie da się ukryć, że koncertuję coraz mniej. Jest mi z tego powodu przykro, dlatego gdy uświadomiłam sobie, że pojawię się na majówce we Wrocławiu, zdecydowanie mocniej się uśmiechnęłam. Co tym razem zagrało dla mych uszów i czy warto było spędzić słoneczny dzień w Europejskiej Stolicy Kultury roku 2016? 



sobota, 10 lutego 2018

XXVI FINAŁ WOŚP, WARSZAWA, 14.01.2018r.

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy to legenda. Wieść o orkiestrze grającej do końca świata i jeden dzień dłużej niesie radość i poczucie ciepła. Jeśli temu wszystkiemu przyświeca muzyka i mnóstwo uśmiechniętych twarzy, nie można mieć więcej oczekiwań.






To mój pierwszy finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, który spędzam rozkoszując się muzyką. Choć dobrze wspominam wolontariat czy pracę w sztabie czuję, że zmiana ta była mi potrzebna. Pod sceną pojawiłam się wraz z Mesajahem. Dobrze rozbujał publikę. Choć grał krótko, zrobił to treściwie i nie zmarnował nawet minutki.

Tuż po nim miejsce na scenie zajął Jelonek. To absolutna klasyka, która na oczach tysiąca ludzi odprawia kult. Szalony wirtuoz sprawia, że chce się nieustannie patrzeć na jego sceniczne ruchy oraz delikatne pieszczenie strun. Nocny Kochanek nie mógł wypaść źle. Po woodstockowym występie wszyscy spodziewali się wielkiego ogniska w trakcie zimy. Iskry sypały się z ust Krzysztofa Sokołowskiego z tak wielką mocą, że nawet straż pożarna dała sobie spokój z gaszeniem emocji. Podczas tego koncertu najbardziej ucierpiały buty, jednak krążenie zdecydowanie się polepszyło.

Wilki odkupiły swoje winy za nieudany koncert w Kostrzynie. Tam zespół grał utwory, których nikt nie znał, przy czym tłum domagał się klasyki. Tutaj się pojawiła, ale "Baśki" po raz kolejny zabrakło. Coma niestety nie odbuduje swojego wizerunku w moich oczach, jednak miło było usłyszeć "Spadam" czy "Skaczemy" wśród alternatywnych kawałków. Samo zobaczenie Roguckiego było miłe. To mój wielki idol sprzed lat. Kobranocka klasycznie, energicznie i z perełkami. "Kocham Cię jak Irlandię" wycisnął z mych oczu kilka łez. 

Wielka szkoda, że grający po Kobranocce Łąki Łan zagrał tylko cztery kawałki. Zasługuje na większą uwagę, bo wyznacza niecodzienne wartości i gromadzi pod sceną dziki tłum. Poparzeni Kawą Trzy zrobili z koncertu wiejską imprezę, gdzie niemal wszyscy (którzy zostali, a nie było ich już tak dużo jak w okolicach Światełka do Nieba), tańczyli w parach. Było okropnie zimno, do teraz nie czuję kończyn, ale warto było przeżyć zimowy Woodstock połączony z Sylwestrem. 

Za taki mam niewątpliwie Światełko do Nieba. Impreza z Kammelem w Zakopcu może się schować przy tak dopracowanym planie rozbłyskania fajerwerków. To nie były tylko trzaski i huki, ale świetlny obraz, w tle którego PKiN nabrał nowej odsłony. Choć zdecydowanie wolę bawić się w dużo wyższej temperaturze powietrza, jestem pod ogromnym wrażeniem imprezy. 

A że dawno na koncercie nie byłam, cieszyłam się jak dziecko na widok lizaka 

niedziela, 5 listopada 2017

poniedziałek, 11 września 2017

Luxtorpeda, Piknik Powstańczy Reduta PWPW, Warszawa, 10.09.2017r.

Do niedawna moje koncertowanie ograniczało się do kilku większych, sąsiednich miast. To, że znalazłam się na koncercie w Warszawie sprawiło, że jego odbiór stał się podwójnie ważny. Zespół Luxtorpeda zagrał podczas Pikniku Powstańczego Reduta PWPW, gdzie chociaż przez chwilę mogłam poczuć się bardziej niż na co dzień patriotą.




wtorek, 15 sierpnia 2017

PERFECT, NCPP OPOLE, 12.08.2017r.

Obecny rok sprzyja spełnianiu marzeń. Jednym z nich był koncert Perfectu, na który wybrałam się do Opola. Oczekiwania były ogromne, bo zespół kultowy, bo koncert zamknięty, bo publika sprecyzowana. Co w takim razie pozostawiło mały niesmak, który wciąż nie daje o sobie zapomnieć?




niedziela, 13 sierpnia 2017

XXIII PRZYSTANEK WOODSTOCK, KOSTRZYN NAD ODRĄ, 01-06.08.2017r.

Wydawać by się mogło, że relacja z Najpiękniejszego Festiwalu Świata pisana przez osobę totalnie nim oczarowaną będzie mdła, przesłodzona. Już nieraz wyrażałam miłość do Kostrzyna i powtarzającego się w tej miejscowości świetnego wydarzenia. Jak długo można zachwycać się imprezą, którą parszywe świnie próbują zrównać z błotem, w którym same się taplają? Całe życie!


poniedziałek, 24 lipca 2017

XI MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL PIOSENKI TURYSTYCZNEJ KROPKA, ARTUR ANDRUS, CISZA JAK TA, 22.07.2017r.

Festiwale powiązane z piosenką turystyczną mają to do siebie, że mimo wolnego wstępu i pełnej dostępności, gromadzą wysublimowane grono odbiorców. Na terenie imprezy pojawiają się miłośnicy gitary, gór, pieszych wędrówek, poezji śpiewanej oraz ironicznego poczucia humoru. XI edycja Międzynarodowego Festiwalu Piosenki Turystycznej była moją pierwszą KROPKĄ.



wtorek, 11 lipca 2017

BAKSHISH, NCPP OPOLE, 07.07.2017r.

Nie ma nic lepszego, niż zrelaksowanie się w piątkowy wieczór przy muzyce reggae. W Opolu sielski klimat utworzył się przy okazji jubileuszu 35-lecia zespołu Bakshish